Czy przedsiębiorczość niejedno ma imię?

W ramach ścieżki „Przedsiębiorczość niejedno ma imię” uczestnicy wzięli udział w dyskusjach poświęconych gospodarce kreatywnej, firmom rodzinnym, czy osobom z niepełnosprawnością na rynku pracy.

Ponad 60 proc. wszystkich firm w Polsce to przedsiębiorstwa rodzinne. Przyczyniają się one do powstania 40 proc. produktu krajowego brutto i gwarantują prawie dwie trzecie wszystkich miejsc pracy. Dlatego też podczas V Kongresu MŚP tego typu firmom poświęcono dwa panele dyskusyjne: „Firmy rodzinne” oraz „Przyszłość mojej firmy rodzinnej – czy tylko sukcesja? Historie prawdziwe”.

Firma rodzinna jest marką, która wzbudza zaufanie klientów i jest doskonałym argumentem marketingowym tak o zaletach działalności rodzinnej mówił Paweł Makarczyk  współwłaściciel „Firmy Rodzinnej Makarczykowie” Sp. Jawna. –  Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonymi przez Fundację konsumenci są w stanie zapłacić więcej za produkt wytworzony przez rodzinne przedsiębiorstwo – podkreśliła Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne.

Przed firmami rodzinnymi stoi jednak dużo wyzwań. Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez SGH, dużym problemem jest to, że przedsiębiorstwa nie wprowadzają innowacyjnych rozwiązań. Problemem jest również sukcesja: – Czasami młode pokolenia, widząc lata wyrzeczeń i trudów swoich rodziców, nie chcą iść podobną drogą i przejąć firmy – mówił Tadeusz Donocik, Prezes RIG w Katowicach. – Głównym problemem jest bariera psychiczna – bowiem do sukcesji należy się mentalnie przygotować. Sukcesja jest sukcesem, kiedy pierwotny właściciel zaczyna o rodzinnym biznesie mówić „nasza firma” – a nie w dalszym ciągu „moja firma”, pomimo że już dawno oficjalnie zarządza nią następne pokolenie – podkreśla Józef Mokrzycki, Prezes Zarządu Mo-Bruk SA.

Poruszono również problematykę osób z niepełnosprawnością. W trakcie sesji „Osoby niepełnosprawne na rynku pracy” podjęto szereg bardzo istotnych dla tego środowiska spraw. Przede wszystkim zwracano uwagę na konieczność zmian mentalnych w kreowaniu polityki społecznej. Podkreślono, że obowiązujące systemy wsparcia demotywują obydwie strony rynku pracy, nie dają poczucia bezpieczeństwa i uderzają w godność człowieka. Nie ewokują potrzeby pracy lecz wskazują na niezdolność do jej poszukiwań i podjęcia.

Z kolei w trakcie warsztatu „Małe firmy driverem gospodarki kreatywnej” prof. Andrzej Klasik i dr Marcin Budziński z GWSP w Chorzowie udowadniali, jak ważną rolę spełniają małe firmy w tworzeniu gospodarki kreatywnej. Stwierdzili oni, że popyt na kulturę i rozrywkę to istotny element tzw. „ekonomii doznań”. – Działalności i branże zorientowane na różne kategorie gospodarstw domowych, czyli na kształtowaniu jakości życia, tkanki społecznej, kapitału i innowacji społecznych. W ramach tego sektora funkcjonuje branża muzyczna, filmowa, rozrywka, turystyka, branża eventów w postaci sektora festiwali  – podkreślał prof. Andrzej Klasik. Uczestnicy zapoznali się również m.in. z założeniami projektu Śląska Manufaktura Przemysłów Kultury, który ma na celu wsparcie umożliwiające uruchomienie i prowadzenie działalności gospodarczej w sektorze przemysłów kultury.